sobota, 13 lutego 2016

potworne getry

Kilka tygodni temu w drodze do domu z pracy weszłam do sklepu materiałowego - z wystawy wołała do mnie potworkowa dresówka :) kupiłam metr bez konkretnego celu.

Dzisiaj cel się skonkretyzował - uszyły się potworkowe getry dla Młodej.
Wykrój znalazłam na papavero - nie pamiętam teraz czy szyłam na 128 czy na 134, faktem jest, że ogólnie są dobre ale z przeciśnięciem stopy Młoda ma mały problem więc trochę pociągnęłam i celowo zerwałam nitkę przy dolnym podwinięciu - dresówka i tak pruć się nie będzie :)






:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz